Share PDF

Search documents:
  Report this document  
    Download as PDF   
      Share on Facebook

UKRYTA PRAWDA

UP_C000

WDOWA

Autor: Marta Nowakowska

Headautor: Hanna Niemiec

SKRÓT:

Emilia (46) i Karol (55) Zamienscy sa rodzicami 25-letniego Patryka. Pól roku temu Patryk wzial slub zAgnieszka (25). Mlodzi mieszkaja z rodzicami. Patryk pracuje w Ratuszu, Agnieszka jest recepcjonistka w hotelu. Agnieszka bardzo marzyo wyprowadzce od tesciów, mówi Patrykowi, ze ma dosyc mieszkania z tesciami – Patryk obiecal, ze cos z tym zrobi, ale na obietnicach i gadaniu wszystko sie konczy. Dodatkowo i tak napieta sytuacje mlodych malzonkówburzy fakt, ze do kamienicy, w której mieszkaja Zamienscy wprowadza sie czterdziestoosmioletnia wdowa

Marcjanna Parol.

Spotkanie Patryka i Marcjanny w dniu wprowadzki jest dla obojga gromem z jasnego nieba. Marcjanna prosi Patryka o pomoc w przeprowadzce, a potem osacza Patryka

–ciagle spotkania, prosby o pomoc, kupowanie drogich prezentów. Patryk nader czesto spotyka sie z nowa sasiadka. Agnieszka ma powoli tego dosyc, najpierw spokojnie mówi mezowi, ze nie podoba jej sie ta sytuacja, ale czare goryczy przelewa fakt, kiedyPatryk przyjezdza po Agnieszke samochodem Marcjanny, którym wybiera sie na przeglad. Rodzina Zamienskichpod wplywem dzialan Marcjanny zaczyna sie rozpadac. Jakby tego bylo malo – Patryk zdradza Agnieszke z Marcjanna. Starsza kobieta proponuje mupozyczke – 40 tysiecy na poczet wkladu

–na zakup mieszkania dla mlodych.

Agnieszka kaze Patrykowi wybierac – albo ona i dziecko, albo sasiadka – Patryk obiecuje, ze nie bedzie spotykal sie z Marcjanna – niestety nie dotrzymuje slowa – zostaje przylapanyprzez swoichrodziców podczas spotkania zsasiadka.

W sprawe angazuje sie Emilia, która postanawia isc do pani Parol i powaznie z nia porozmawiac. Okazuje sie, ze zmarly maz Marcjanny, Stefan Kornacki, jest ojcem Patryka. Stefan zostawilEmilie, kiedy dowiedzial sie, ze jest w ciazy. Karol zaakceptowal sytuacje i wychowywalPatryka jak swoje dziecko.

Patryk nie moze uwierzyc w obrót sprawy. Marcjanna przyznaje, ze powodem, dla którego spotykala sie zPatrykiem,byl fakt, ze mezczyzna tak bardzo przypominal jej zmarlego meza...

Patryk przestaje spotykac sie z Marcjanna i wyprowadza sie z zona z kamienicy. Niestety Agnieszka nie potrafi wybaczyc mezowi zdrady i rozwaza wniesienie sprawy o rozwód.

LOKACJE:

 

LOKACJA 1) MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN + NOC

Opis: Mieszkanie w kamienicy – trzypokojowe. Zwyczajne, urzadzone niezbyt nowoczesnie.

-E-shot, dzien i noc

-salon

-sypialnia Agnieszki i Patryka

-przedpokój

-kuchnia

-klatka schodowa

-ulica przed domem

LOKACJA 2) MIESZKANIE MARCJANNY

DZIEN + NOC

Opis: Ladne mieszkanie w tej samej kamienicy, co mieszkanie Zamienskich – dwu- trzypokojowe. Urzadzone ze smakiem; moga w nim byc jakies antyki.

-E-shot, dzien

-salon

-sypialnia

LOKACJA 3) HOTEL

DZIEN + NOC

Opis: Niewielki skromny hotel

-E-shot, dzien

-recepcja

LOKACJA 4) ULICA

DZIEN

Opis: Ulica osiedlowa

-E-shot, dzien

-wpoblizu wejscie do przychodni lekarskiej

LOKACJA 5) WYNAJETE MIESZKANIE

DZIEN

Opis: Niewielkie nowe mieszkanie z pokojem dla dziecka, jeszcze nie w pelni urzadzone, malo sprzetów

-E-shot, dzien

DODATKOWO:

Samochód Marcjanny (luksusowy, nowy, drogi).

POSTACIE:

Agnieszka Zamienska (25)

Zona Patryka. Mloda mezatka marzaca o wlasnym kacie i zaradnym mezu przy boku.

Wyglad/strój/charakter: Ladna, atrakcyjna dziewczyna. Moze sie podobac. Najczesciej ubrana w firmowy kostium recepcjonistki. Poza praca ubiera sie na sportowo – t-shirty, baletki, wygodne dzinsy, albo szerokie spódnice. Pomimo, ze jest zgrabna nie pokazuje swoich atutów. Zwyczajna dziewczyna, która po tym, jak wyszla za maz, chcialaby stworzyc swój wlasny dom. Nie jest konfliktowa, ale sytuacja, w której sie znalazla – mieszkanie pod wspólnym dachem z tesciami - jest dla niej coraz bardziej niekomfortowa.

Patryk Zamienski (25)

MazAgnieszki. Jedynak, który od zawsze mieszkal zrodzicami i tak naprawde, mimo

ze do tego sie nie przyznaje – jest mu tak wygodnie.

Wyglad/strój/charakter: Do pracy ubiera sie w garnitury. Na co dzien zaklada

wygodne koszulki polo, albo podkoszulki i dzinsy. Przystojny mlody facet. Lubi, zeby bylo mu wygodnie. Chcialby miec lepsza pozycje, lepiej zarabiac, ale samemu nie chce mu sie o to zadbac – najlepiej jakby wszystko mial podane, jak „na tacy”. Niby stara sie, ale to raczejpoza, zeby uspokoic zone.

Emilia Zamienska (46)

Matka Patryka. Tesciowa Agnieszki. Zona Karola. Gospodyni domowa. Troche despotyczna, konkretna.

Wyglad/strój/charakter: Mocna kobieta, która rzadzi w domu. Bywa apodyktyczna. Wydaje jej sie, ze wie najlepiej. Rzutka. Wyglad: przecietny. Ubiera sie tak, jak uwaza, ze w jej wieku wypada – jesli spódnice, to za kolano; spodnie – wygodne; bluzki i swetry, plaskie buty.

Karol Zamienski (55)

Ojciec Patryka, ale nie biologiczny. Tesc Agnieszki. Maz Emilii. Na emeryturze – byly

policjant.Spokojny, pod pantoflem zony.

Wyglad/strój/charakter: Przecietny. Spokojny koles, troche ciapowaty. Robi tak, jak mu zona powie. Stara sie lagodzic konflikty, bo lubi miec spokój w domu, kiedy siedzi przed telewizorem i czyta sobie gazete. Ubrany w koszule i spodnie, jak od garnituru. W domu zawsze w swoich rozczlapanychkapciach.

Marcjanna Parol (48)

Nowa sasiadka. Jak sie okaze byla zona biologicznego ojca Patryka.

Wyglad/strój/ charakter: Wyglada na mlodsza. Bardzo zadbana; zgrabna. Zawsze nienagannie ubrana, klasycznie; koniecznie na szpilkach. Kobieta, która robi wrazenie na mezczyznach i zdaje sobie doskonale z tego sprawe. Wszystko jej przychodzilo bez trudu, zawsze miala co chciala i tak jest do dzisiaj. Jak cos sobie wymysli – musi to miec.

Malgorzata Lipska (27)

Kolezanka Agnieszki.

Wyglad/strój/charakter: Zwyczajna dziewczyna pochodzaca z niewielkiej miejscowosci. Pragmatyczna, mila, zawsze chetnie porozmawia i doradzi. Ubrana w

„pracowy kostium” recepcjonistki.

Dodatkowo: Statysci – 2 tragarzy.

Stefan Parol (ok.35) – maz Marcjanny – tylko na zdjeciu portretowym

0*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN

0) WSTEP: MIESZKANIE ZAMIENSKICH / PRZEDPOKÓJ

DZIEN 1

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T), Emilia (T)

Rekwizyty: ubrania wierzchnie, torebka Agnieszki

Agnieszka mówiPatrykowi,ze ma dosyc mieszkania z tesciami.

Ujecie: Agnieszka i Patryk w przedpokoju zbieraja sie do wyjscia. Patryk pomaga Agnieszce zalozyc plaszcz. Potem sam zaklada kurtke. Agnieszka zaglada jeszcze do torebki, cos sprawdza. Z kuchni wyglada Emilia

OFF- LEKTOR

Agnieszka i Patryk Zamienscy wzieli slub pól roku temu. Mloda kobieta miala nadzieje, ze razem z mezem kupia wymarzone mieszkanie, w którym stworza swój wlasny dom. Rzeczywistosc okazala sie jednak mniej kolorowa – pensje Agnieszki i Patryka nie pozwalaja wziac im kredytu, dlatego mlodzi malzonkowie zamieszkali razem z rodzicami Patryka. Agnieszce coraz bardziej doskwiera mieszkanie z tesciami.

EMILIA

Juz wychodzicie? Patryk, nie zjadles sniadania!

PATRYK

Zjem w pracy.

EMILIA

Ale to nie zdrowo wychodzic bez sniadania! Agnieszka, jako zona powinnas go dopilnowac, zeby zdrowo sie odzywial.

AGNIESZKA

Nic mu nie bedzie.

Ujecie: Emilia kreci glowa niezadowolona, wraca do kuchni.

AGNIESZKA (KONT.)

Patryk, ja naprawde mam juz dosyc. Chcialabym, zebysmy wreszcie mieszkali na swoim. Zrób cos...

PATRYK

A co ja mam zrobic? Bank obrabowac? Nie mamy wystarczajacego wkladu na kredyt. Przeciez wiesz...

AGNIESZKA

Wynajmijmy cos.

PATRYK

Jasne. (puka sie w czolo) Wtedy to by nas dopiero po kieszeni stuknelo. Nigdy bysmy na ten wklad nie odlozyli.

AGNIESZKA

Odkladamy, odkladamy... i nic z tego nie ma. To ile jeszcze lat mamy tak odkladac?

PATRYK

Musimy teraz o tym dyskutowac? Pogadamy po pracy.

AGNIESZKA

Akurat. Obiecujesz tylko, ze pogadasz, ze cos wymyslimy juz od pól roku. I co...?

Ujecie: Patryk jest zniecierpliwiony. Patryk otwiera drzwi. W drzwiach stoi duza chinska waza, która zagradza przejscie.

PATRYK

Co jest?

0A) WSTEP: MIESZKANIE ZAMIENSKICH /KLATKA

DZIEN 1

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T), Marcjanna (T), dwóch tragarzy

Rekwizyty: duza chinska waza, pudla, walizki

Pierwsze spotkanie malzonków z nowa sasiadka Marcjanna.

Ujecie: Patryk przesuwa waze. Na klatce stoja jeszcze pudla i walizki. Dwóch tragarzy wnosi cos po schodach. Oczom Patryka i Agnieszki ukazuje sie Marcjanna.

Kobieta stoi jak wmurowana, wpatruje sie w Patryka jak zaczarowana. Patryk kiwa lekko glowa.

PATRYK

Dziendobry.

MARCJANNA

Dzien dobry. Wlasnie sie wprowadzam; bedziemy sasiadami. Nazywam sie Marcjanna Parol.

PATRYK

Patryk Zamienski. I moja zona Agnieszka.

MARCJANNA

Jak to milo miec takiego sympatycznego sasiada.

Ujecie: Patryk speszony. Agnieszka tez sie czuje nieswojo.

PATRYK

Bardzo przepraszam. Spieszymy sie do pracy. Do zobaczenia.

Ujecie: Patryk i Agnieszka odchodza. Patryk odwraca sie. Marcjanna wpatruje sie w niego.

PATRYK SETKA

/na klatce/ Mam dosyc juz tego biadolenia

Agnieszki. Codziennie to samo – chce miec swoje mieszkanie. A co ja mam zrobic? Przeciez nie wytrzasne pieniedzy z rekawa. Ciagle klótnie w niczym nam nie pomoga.

Belka: Patryk Zamienski (25) mazAgnieszki

AGNIESZKA SETKA

/przed blokiem/ Patryk unika rozmowy o osobnym mieszkaniu. A ja naprawde mam dosc mieszkania z tesciami! Jestem dorosla, chce dom urzadzac po swojemu, a nie caly czas pytac o wszystko tesciowej. Musimy cos z tym zrobic. Jak najszybciej.

Belka: Agnieszka Zamienska (25) zona Patryka

OPENER

1*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN

1) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / KUCHNIA

DZIEN 1

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T), Emilia (T), Karol (T)

 

Rekwizyty: kanapki, nóz, deska, talerz,chleb, czajnik na wode, gazeta

 

Klótnia w domu Zamienskich.

 

Ujecie: Karol siedzi przy stole i czyta gazete. Emilia stawia przed Karolem talerz z kanapkami i wlacza wode na herbate. Agnieszka robi kanapki. Do kuchni wchodzi Patryk.

OFF-LEKTOR

Po powrocie z pracy Agnieszka próbowala wrócic do porannej rozmowy z mezem, ale ten wykrecil sie bólem glowy. Kobieta postanawia wziac sprawy w swoje rece.

AGNIESZKA

Tak wam sie tutaj placzemy pod nogami, mamo. Zebytak cos wymyslic zmieszkaniem dla nas...

PATRYK

Agnieszka, przestan juz. Rozmawialismy. Jak bedzie kasa, to sie wyprowadzimy.

AGNIESZKA

Jasne. Pewnie rodzice maja juz nas dosyc.

Ujecie: Karolsiega po kanapke. Emilia zalewa woda herbate.

KAROL

Jak dla mnie, mozecie tu mieszkac, ile chcecie.

PATRYK

Widzisz?

EMILIA

Co zrobic, nie ma wyjscia. Musimysie gniezdzic...

Ujecie: Agnieszka odklada robienie kanapek. W reku ciagle ma nóz. Emilia popija herbate.

AGNIESZKA

A ja mysle, ze moze znalazloby sie wyjscie.

PATRYK

Jakie?

AGNIESZKA

Moze rodzice mogliby sprzedac to mieszkanie? Za taki lokal w kamienicy w centrum mozna by spokojnie kupic jakies dwa mniejsze mieszkania, gdzies na obrzezach miasta.

Ujecie: Emilia krztusi sie herbata.

EMILIA

Ze co?!

PATRYK

(zly, do Agnieszki) Co to za pomysl?!

EMILIA

Chcesz rozporzadzac moim mieszkaniem? Tutaj moi rodzice wprowadzili sie po wojnie! Ja sie tu urodzilam, tusyna wychowalam, a ty...

AGNIESZKA

Ja tylko zaproponowalam...

EMILIA

Swoim rodzicom sobie proponuj! Ich majatkiem szastaj!

Dzwonek do drzwi.

KAROL

Pójde otworzyc.

Ujecie: Karolodklada gazete i wychodzi zkuchni. Za nim idzie obrazona Emilia.

PATRYK

No i pieknie sie popisalas. Gratuluje.

Ujecie: Patryk wychodzi. Agnieszka odklada nóz na blat.

1A) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / PRZEDPOKÓJ

DZIEN 1

Odtwórcy: Patryk (T), Emilia (T), Karol (T), Marcjanna (T)

Rekwizyty: ciasteczka

Ujecie: Karolotwiera drzwi. W drzwiach Marcjanna. Do drzwi podchodzi Emilia.

MARCJANNA

Witam! O, kolejny uroczy pan! I mila pani. Chcialam sie przedstawic: Marcjanna Parol, nowa sasiadka...

KAROL

Dziendobry. Moze pani wejdzie?

Ujecie: Do przedpokoju wchodzi Patryk.

MARCJANNA

Nie, dziekuje. Ja tylko na chwile. Wpadlam, bo potrzebuje meskiej reki... do wbicia gwozdzia.

KAROL

Moge pomóc.

EMILIA

Przeciez reka cie bolala.

PATRYK

Ja pójde.

MARCJANNA

Och, to cudownie. Bede wdzieczna.

Ujecie: Marcjanna podaje Emilii ciasteczka.

MARCJANNA (KONT.)

A tu zostawiam ciasteczka na poczatek dobrej znajomosci. Smacznego!

Ujecie: Marcjanna zPatrykiem wychodza. Karol zamyka drzwi.

AGNIESZKA SETKA

/w kuchni/ To byla naprawde tylko propozycja. Zreszta, po co tesciom takie duze mieszkanie? Spokojnie wystarczyloby im cos mniejszego. A i nam by pomogli... A Patryk mnie wkurzyl, malo ze nie stanal po mojej stronie, to jeszcze zabral sie i sobie poszedl. Najlatwiej jest uciec od problemów...

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „Nie chce mieszkac z tesciami!”

EMILIA SETKA

/w przedpokoju/ Robie wszystko, zeby synowi i synowej bylo tu dobrze. Oddalam im do dyspozycji nasza sypialnie. Gotuje, sprzatam, piore. I zamiast wdziecznosci slysze, ze jej tu zle? Ze jej sie nie podoba? Ona mi bedzie mówic, ze mam sprzedac mojemieszkanie? Brak mi slów.

Belka: Emilia Zamienska (46) „Moja synowa jest bezczelna!”

2*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

DZIEN

2) MIESZKANIE MARCJANNY / SALON

DZIEN 1

Odtwórcy: Marcjanna (T), Patryk (T)

Rekwizyty: szklanki, alkohol, sok

Patryk poznaje blizej nowa sasiadke.

Ujecie: Patryk rozglada sie po salonie Marcjanny.

OFF-LEKTOR

Nieoczekiwane pojawienie sie sasiadki bylo dla Patryka wybawieniem. Mezczyzna chetnie wyszedl z domu, zeby nie rozmawiac juz z zona na temat mieszkania.

PATRYK

Szybko pani wszystko poustawiala.

MARCJANNA

To nie ja. To panowie, którzy mi pomagali... Jeszcze pudla stoja w sypialni, ale... najwieksza robota zrobiona.

PATRYK

To gdzie pani wbic tego gwozdzia?

Ujecie: Marcjanna patrzy w Patryka, jak w obrazek.

MARCJANNA

Gwozdzia...?

PATRYK

Ma pani wiertarke? Albo jakis mlotek?

MARCJANNA

Mlotek...? No... nie mam niestety.

PATRYK

To ja zaraz przyniose zdomu.

Ujecie: Patryk chce wyjsc. Marcjanna go zatrzymuje.

MARCJANNA

Ten gwózdz moze poczekac do jutra... Moze drinka?

Ujecie: Marcjanna podchodzi do stolu/kredensu/barku, bierze dwie szklanki i robi drinki.

PATRYK

Wlasciwie to chetnie. Mielismy taka mala scysje domowa. Rozumie pani…

Ujecie: Marcjanna podchodzi do Patryka, podaje mu jedna szklanke.

MARCJANNA

A moze mówmy sobie po imieniu? (kokieteryjnie)

Wie pan, nie jestem taka stara, na jaka wygladam...

PATRYK

Jak dla mnie wyglada pani góra na: 30 lat.

Ujecie: Marcjanna usmiecha sie promiennie. Istuka szklanka o szklanke Patryka.

MARCJANNA

Marcjanna.

 

PATRYK

 

Patryk.

 

Ujecie: Marcjanna wpija swoje usta w usta Patryka.

 

3*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

NOC

3) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / PRZEDPOKÓJ

NOC 1

Odtwórcy: Emilia (T-off), Agnieszka (T)

Rekwizyty: recznik

Emilia jest obrazona na Agnieszke. APatryka dalej nie ma w domu.

Ujecie: Agnieszka zamyka drzwi od sypialni i idzie do lazienki.

OFF-LEKTOR

Agnieszka reszte wieczoru spedzila w sypialni, która zajmuja razem z Patrykiem. Kobieta nie chciala natknac sie na tesciowa i wracac do rozmowy o mieszkaniu. Patryk, mimo ze minely juz prawie 2 godziny, nie wrócil jeszcze do domu. Agnieszka jest zmeczona ta niezreczna sytuacja.

Ujecie: Swiatlo w lazience jest zapalone. Agnieszka puka do drzwi.

EMILIA (OFF)

Zajete!

AGNIESZKA

Przepraszam.

EMILIA (OFF)

Mam nadzieje, ze jeszcze moge sie wykapac w swojej wannie? Chyba, ze mi nie wolno?!

Ujecie: Agnieszka idzie w kierunku sypialni.

AGNIESZKA SETKA

/w sypialni/ Swietnie! Tesciowa chyba teraz do konca zycia bedzie sie na mnie wsciekac. I bedzie mi dawac do zrozumienia, jak to strasznie ja urazilam. W takim domu i takiej atmosferze nie da

sie mieszkac! A Patryk poszedl sobie do sasiadki i od dwóch godzin wbija gwozdzie!

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „tesciowa sie konkretnie obrazila”

 

4*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

NOC

4) MIESZKANIE MARCJANNY / SALON

NOC 1

Odtwórcy: Marcjanna (T), Patryk (T)

Rekwizyty: szklanki z drinkami, portret meza Marcjanny (PPS1), telefon komórkowy (zostanie rozbity)

Patryk swietnie sie bawiw mieszkaniu Marcjanny.

Ujecie: Marcjanna i Patryk siedza rozbawieni z drinkami w reku.

OFF-LEKTOR

Tymczasem Patryk spedza beztrosko czas w towarzystwie nowej sasiadki. Stracil zupelnie poczucie czasu popijajac kolejne drinki.

PATRYK

Sluchaj, a moze ja jednak wbije ci te gwozdzie?

MARCJANNA

Przestan. Jest juz pózno. A jutro bedziemy mieli okazje znowu sie zobaczyc... Bo rozumiem, ze wpadnieszi pomozeszbezradnejkobiecie?

PATRYK

No pewnie, ze wpadne. A co ty wlasciwie chcesz tu powiesic? Zebym wiedzial, jaki sprzet trzeba przyniesc.

Ujecie: Marcjanna wyciaga zza kanapyduze zdjecie portretowe meza.

MARCJANNA

Tylko… portret Stefana.

Ujecie: Marcjanna odklada obraz i zamysla sie nad portretem meza.

MARCJANNA (KONT.)

To mój maz... Zmarl rok temu.

PATRYK

Przykro mi...

Ujecie: Marcjanna patrzy dalej na portret meza.

PATRYK

To na mnie juzczas. Pózno sie zrobilo.

Ujecie: Marcjanna odstawia portret meza.

MARCJANNA

Naprawde? Musisz juzisc?

PATRYK

Jak na pierwsza wizyte i tak sie zasiedzialem.

Ujecie: Patryk odstawia szklanke. Próbuje wstac, ale Marcjanna go powstrzymuje.

MARCJANNA

Posiedz jeszcze, prosze. Nie bede sie przeciez z toba silowac.

PATRYK

Daj spokój, Marcjanna. Rano musze wczesnie wstac do pracy.

Ujecie: Patrykowi udaje sie wreszcie wstac, ale z kieszeni koszuli wypada mu telefon, któryrozbija sie o podloge.

MARCJANNA

O Boze! To moja wina. Przepraszam.

PATRYK

Daj spokój. Nic sie nie stalo... Spij dobrze na nowym miejscu.

Ujecie: Patryk zbiera telefon i wychodzi.

PATRYK SETKA

/na klatce/ Cholera, slabo troche z tym telefonem. Chociaz ogólnie musze stwierdzic, ze ta nowa sasiadka jest fajna. Rozmawialo mi sie z nia, jak z rówiesniczka. Jakbysmy sie znali od lat... Mam nadzieje, ze wdomu Agnieszka juz poszla spac. Nie mam dzisiaj sily juz z nia rozmawiac. Szczególnie po

tej akcji, jaka wywinela mojej mamie.

 

Belka: Patryk Zamienski (25) spedzil wieczór zsasiadka

 

5*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT HOTEL

DZIEN

5) HOTEL / RECEPCJA

DZIEN 2

Odtwórcy: Agnieszka (T), Goska (T)

 

Rekwizyty: telefon komórkowy, ksiazka, torba, papiery

 

Agnieszka mówio swoich klopotach przyjaciólce.

 

Ujecie: Agnieszka wchodzi do recepcji. Goska porzadkuje jakies papiery. Do swojej torby wklada telefon komórkowyi ksiazke.

OFF-LEKTOR

Od awantury z tesciowa Agnieszka nie rozmawiala ani z nia, ani z mezem. Kiedy tylko sie obudzila, pospiesznie wyszla z mieszkania, zeby nie spotkac sie z innymidomownikami.

Ujecie: Goska przyglada sie Agnieszce. Agnieszka nieobecna, siada na krzesle.

GOSKA

Cos ty taka zamyslona? Cos sie stalo?

AGNIESZKA

Mam juz tego wszystkiego dosc. Gosia, czy ja naprawde tak duzo wymagam?

Ujecie: Goska siada obok Agnieszki.

GOSKA

Jasniej prosze. Jestem po nocce...

AGNIESZKA

Patryk wczoraj przepadl, bo poszedl pomagac sasiadce. Jak poszlam spac, to go nie bylo, jak wychodzilam, to juz go nie bylo. I jeszcze telefonów nie odbiera.

GOSKA

Poklócilas sie z nim?

AGNIESZKA

Z nim, z tesciowa... chyba wszyscy sie na mnie obrazili.

Ujecie: Goska wzdycha, przewraca oczami.

AGNIESZKA (KONT.)

Ja tylko powiedzialam tesciowej, ze moglaby sprzedac swoje mieszkanie, zeby kupic dwa mniejsze. Czy to cos zlego, ze chcialabym mieszkac osobno?

GOSKA

Aga, to nic zlego. Ale nie sadzisz, ze tesciowa miala prawo poczuc sie urazona? To chyba raczej od niej powinna wyjsc taka inicjatywa? Dosyc, ze mieszkasz u niej, to jeszcze jej mieszkanie chcesz sprzedawac?

AGNIESZKA

No bo ja nie widze innej mozliwosci. Z tym kredytem nie damy rady. Wiesz, ile dostaje za prace w recepcji, a Patryk.. niewiele wiecej w tym ratuszu zarobi.

GOSKA

No wlasnie... wiec co onma zrobic, jak kasy nie ma?

AGNIESZKA

Nie wiem. Niechcos wymysli.

GOSKA

Nie obraz sie, Agnieszka, ale... mysle, ze przesadzasz. Ciagle sie nad soba uzalasz, ciagle cos ci nie pasuje. Od tego Patryka wymagasz Bóg wie czego, a nie widzisz pozytywów.

AGNIESZKA

Niby jakich?!

GOSKA

A takich, ze w ogóle masz gdzie mieszkac i nie dokladasz sie nawet na czynsz. Poza tym, mieszkasz sobie w centrum. Do pracy dwa kroki. Ja musze wychodzic póltorej godziny wczesniej, zeby zdazyc.

Ujecie: Goska sie zbiera do wyjscia.

AGNIESZKA

To mam sie cieszyc, tak?

GOSKA

Tak. Bo masz meza, który cie kocha. Badz bardziej cierpliwa. I dobrze ci radze, pogódz sie z tesciowa. Czesc.

Ujecie: Goska wychodzi.

GOSKA SETKA

/na ulicy/ Agnieszka od pewnego czasu ciagle ma jakies humory. Narzeka, nie potrafi docenic tego, co ma. Chcialaby od razu miec wszystko: meza, mieszkanie, kase. Jest mloda, na wszystko przyjdzie czas.

Belka: Malgorzata Lipska (27) kolezanka Agnieszki

AGNIESZKA SETKA

/recepcja/ Moze Goska rzeczywiscie ma racje? Moze wczoraj przesadzilam? W sumie to nie jest przeciez tragicznie z tymi tesciami... Ale z drugiej strony, jak sobie pomysle, ze to mialoby trwac latami

– nie! Nawet nie chce sobie tego wyobrazac!

 

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „powinnam przeprosic tesciowa?”

 

6*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN

6) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / KUCHNIA

DZIEN 2

Odtwórcy: Agnieszka (T), Emilia (T), Patryk (T)

 

Rekwizyty: bukiecik kwiatów, wazon, garnki z potrawami

 

Agnieszka przeprasza tesciowa. Patryk znowu jest nieobecny.

Ujecie: Agnieszka wchodzi do kuchni. Emilia miesza w garnkach. Agnieszka podchodzi do niej z kwiatkami.

OFF-LEKTOR

Agnieszka przez caly dzien zastanawiala sie nad tym, co powiedziala jej Goska. Postanowila, ze spróbuje naprawic nadszarpniete relacje rodzinne iocieplic atmosfere w domu.

AGNIESZKA

Mhm... Czesc, mamo.

Ujecie: Emilia nie odwraca sie, robi swoje.

EMILIA

(sucho) Dziendobry.

Ujecie: Agnieszka podsuwa Emilii pod nos kwiatki.

AGNIESZKA

Przepraszam mamo za wczoraj. Glupio jakos wyszlo, a ja... nie chcialam.

Ujecie: Emilia zmieszana.

EMILIA

No wyszlo glupio... ale... no, cóz zdarza sie. Musimy jakos razem zyc.

Ujecie: Agnieszka usmiecha sie. Emilia tez.

EMILIA (KONT.)

Podaj wazon.

Ujecie: Agnieszka podaje tesciowej wazon. Ta nalewa wody i wstawia kwiaty. Stawia wazon na stole.

AGNIESZKA

Patryk jest?

EMILIA

Wpadl na chwile i poszedl do sasiadki te nieszczesne gwozdzie wbijac.

AGNIESZKA

Dwa dni gwozdzie wbija? Myslalam, ze pojedziemy dzisiaj na zakupy...

EMILIA

To idzpo niego.

AGNIESZKA

O nie! Jeszcze pomysli, ze go sledze, albo z czasu wyliczam.

Ujecie: Do kuchni wchodzi Patryk.

EMILIA

O, prosze! Znalazla sie zguba.

Ujecie: Emilia wychodzi zkuchni.

EMILIA SETKA

/w salonie/ Rzeczywiscie, bylam zla na Agnieszke, ale skoro mnie przeprosila, to postaram sie zapomniec o klótni. Mieszkamy razem, musimy sie jakos dogadac. To dobra dziewczyna, tylko moglaby troche pomyslec, zanim cos powie.

Belka: Emilia Zamienska (46) „moja synowa nie jest zla”

6A) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / SYPIALNIA

DZIEN 2

Odtwórcy: Patryk (T), Agnieszka (T)

Rekwizyty: recznik, podkoszulka, telefon komórkowy (nowy, dobrej klasy, drogi), perfumy

Ujecie: Patryk wchodzi do sypialni. Agnieszka za nim.

AGNIESZKA

Mam cie gonic po mieszkaniu?

PATRYK

O co ci chodzi?

AGNIESZKA

Myslalam, ze pojedziemydzisiaj na zakupy.

PATRYK

Nie mam sily. Reka mnie boli od wbijania tych gwozdzi. I jeszcze kran u Marcjanny przeciekal.

AGNIESZKA

U Marcjanny? No prosze... a jak cie od dwóch miesiecyprosze o skrecenie pólki, to cie nie ma.

PATRYK

Trzeba bylo mi przypomniec.

Ujecie: Patryk zdejmuje koszule. Bierze zszafyrecznik i podkoszulke.

AGNIESZKA

Patryk, gniewaszsie? Ja twoja mame przeprosilam.

PATRYK

Wiec sie nie gniewam. A jedyne o czym teraz marze, to wykapac sie i polezec w salonie przed telewizorem, a nie lazic miedzypólkami w sklepie.

Ujecie: Patryk wychodzi. Agnieszka patrzy na szafke: widzi nowy telefon i perfumy. Oglada.

AGNIESZKA SETKA

Wspaniale. Znowu zostalam sama. A przeciez mialam dobre intencje. Pogodzilam sie z tesciowa, chcialam ten dzien spedzic z Patrykiem... ale nie! On wolal znowu poswiecic czas sasiadce, a mnie olal... Mam powoli dosyc tej... Marcjanny, z która

Patryk chyba jest na „ty”... Do bani z tym wszystkim.

Belka: Agnieszka Zamienska (25) maz znowu nie ma dla niej czasu

 

7*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN

7) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / PRZED KAMIENICA

DZIEN 3

Odtwórcy: Patryk (T), Agnieszka (T)

 

Rekwizyty:

 

Patryk oklamuje Agnieszke.

 

Ujecie: Patryk i Agnieszka wychodza z kamienicy.

OFF-LEKTOR

Agnieszka znowu zasnela w swojej sypialni bez

Patryka u boku. Kobieta nie rozumie, dlaczego jej maz od dwóch dni ja zbywa i nie ma dla niej czasu. Nie podoba jej sie tez to, ze Patryk kolejny wieczór spedzilpomagajac sasiadce.

AGNIESZKA

Patryk, czy chociaz teraz mozesz ze mna pogadac?

PATRYK

O czym?

AGNIESZKA

Chociazby o tym, ze znowu wczoraj byles u tej baby... Jestes z nia na ty?

PATRYK

Nawet jesli? To cos zlego?

AGNIESZKA

Masz zamiar codziennie ja odwiedzac?

PATRYK

Przestan. Jest mila, sympatyczna kobieta. Po prostu jej pomagam. A przy okazji rozmawiamy sobie o sztuce. Marcjanna fotografuje, troche maluje. Bardzo intrygujaca osoba...

Ujecie: Agnieszka patrzy podejrzliwie na Patryka.

AGNIESZKA

Dlaczego wczoraj nie odbierales ode mnie telefonów?

PATRYK

Nie bylo okazji, zeby ci powiedziec. Rozwalilem telefon.

AGNIESZKA

Ale widzialam wczoraj, ze masz nowy...

PATRYK

No, wlasnie, po poludniu wpadlem do salonu i kupilem jakis za zlotówke wpromocji.

AGNIESZKA

Taki model? Za zlotówke?

PATRYK

I co z tego?

AGNIESZKA

A perfumy? Tezkupiles w promocji?

PATRYK

Daj spokój. Dostalem od jakiegos petenta.

AGNIESZKA

Jestes urzednikiem.Czy to nie pachnie korupcja?

PATRYK

Co ty, jakas manie masz? Lece do roboty, bo sie spóznie.

Ujecie: Patryk odchodzi w swoja strone.

AGNIESZKA SETKA

/przed kamienica/ Te prezenty... jakies krzywe tlumaczenia Patryka. Nie podoba mi sie to. Prezent od petenta? Nigdy tego nie bylo... chociaz, kto wie? A moze ta Marcjanna chce Patryka wciagnac w jakies dziwne interesy? Moze dlatego tyle czasu z nia spedza? A moze tu chodzi o cos innego? Moze próbuje go uwiesc...?

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „Patryk dziwnie sie zachowuje”

PATRYK SETKA

/na ulicy/ Glupio bylo mi sie przyznac przed Agnieszka, ze ten telefon i perfumy dostalem od Marcjanny. Zaczeloby sie wypytywanie, drazenie, a po co mi to? Marcjanna czula sie winna, ze rozbilem w jej mieszkaniu telefon, dlatego kupila mi nowy. A perfumy byly w rewanzu za pomoc przy pracach w domu. Nie potrafilem jej odmówic i wzialem te prezenty.

Belka: Patryk Zamienski (25) nie przyznal sie zonie, ze dostal prezenty od sasiadki.

8*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

NOC

8) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / SALON

NOC 3

Odtwórcy: Agnieszka (T), Karol (T)

Rekwizyty: gazeta

Agnieszka wraca do domu, a Patryka znowu nie ma. Agnieszka postanawia sprawdzic, czy nie ma go u sasiadki.

Ujecie: Agnieszka wchodzi do salonu. W salonie siedzi Karoli czyta gazete.

OFF-LEKTOR

Agnieszka nie mogla sie w pracy na niczym skupic. Zastanawiala sie, dlaczego Patryk tak duzo czasu spedza z nowa sasiadka i czy za tymi spotkaniami kryje sie tylko pomoc samotnej kobiecie.

AGNIESZKA

Czesc tato. Jest Patryk?

Ujecie: Karolpodnosi glowe znad gazety.

KAROL

Byl, ale gdzies wyszedl.

AGNIESZKA

Znowu? Dokad?

KAROL

Nie wiem, nie przesluchiwalem go.

Ujecie: Karol wraca do gazety.

AGNIESZKA

(cicho) A szkoda. Moze jako emerytowany policjant, cos bys od niego wyciagnal...

KAROL

Mówilas cos?

AGNIESZKA

Nie, nic.

Ujecie: Agnieszka wychodzi.

AGNIESZKA SETKA

/w przedpokoju/ Mam juz tego dosyc! Tym razem nie bede unosic sie honorem i sprawdze, czy przypadkiem znowu nie poszedl do tej baby. Jesli tam go znajde... nie wiem, co zrobie. To mi przestaje wygladac na dobrosasiedzkie stosunki.

Belka: Agnieszka Zamienska (25) jest zla na meza

8A) MIESZKANIE MARCJANNY / KLATKA SCHODOWA

NOC 3

Odtwórcy: Marcjanna (T), Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty:

Ujecie: Agnieszka staje przed drzwiami mieszkania Marcjanny. Puka. Drzwi otwiera Marcjanna.

AGNIESZKA

Dobry wieczór. Przepraszam, ze przeszkadzam, ale czy nie ma upani mojego meza?

MARCJANNA

 

Patryk? Tak! Jest... Zapraszam...

 

Ujecie: W drzwiach staje na wpól rozebrany Patryk: z nagim torsem.

 

TEASER

 

BREAK

 

REJOINER

 

9*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

NOC

9) MIESZKANIE MARCJANNY / PRZEDPOKÓJ

NOC 3

Odtwórcy: Marcjanna (T), Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty: poplamiona koszula

Agnieszka robi Patrykowi wyrzuty.

Ujecie: Agnieszka, Patryk i Marcjanna stoja w przedpokoju. Agnieszka próbuje pohamowac emocje.

AGNIESZKA

Patryk, co ty tu robisz?

MARCJANNA

Pani Agnieszko, moze pani usiadzie?

AGNIESZKA

Mysle, ze lepiej bedzie, jak wrócimy z mezem do domu...

PATRYK

Tak...

MARCJANNA

To jakos wszystko tak niezrecznie wyglada...

AGNIESZKA

Rzeczywiscie.

MARCJANNA

To moja wina. Patryk pomagal mi przy dokrecaniu srub w szafce, a ja taka jestem niezgrabna, ze wylalam musok na koszule...

Ujecie: Marcjanna bierze do reki zaplamiona, mokra koszule.

MARCJANNA

Próbowalam to zaprac, ale... jakos mi nie szlo...

Ujecie: Agnieszka gwaltownym ruchem zabiera koszule zrak Marcjanny

AGNIESZKA

Ja sobie z tym poradze. (do Patryka) Kochanie, twoja wizyta chyba juz sie troche przedluzyla.

Dobranoc pani.

PATRYK

Czesc, Marcjanna.

Ujecie: Agnieszka i Patryk wychodza.

9A) MIESZKANIE MARCJANNY / KLATKA SCHODOWA

NOC 3

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty: poplamiona koszula

Ujecie: Patryk i Agnieszka stoja na klatce. Agnieszka wymachuje koszula.

AGNIESZKA

Co to do choleryma znaczyc?

PATRYK

Brudnej koszuli nie widzialas?

AGNIESZKA

Idiotke ze mnie robisz? Co ty wyprawiasz tam z ta baba?

PATRYK

Puknij sie w glowe! Zazdrosna jestes? Przeciez to stara baba! Ile razy mam powtarzac, ze jej tylko pomagam.

AGNIESZKA

Nie podoba mi sie to, ze kazdy wieczór z nia spedzasz. Co to, tylko ty jeden jestes, co jej moze pomóc? Niech sobie innego przydupasa znajdzie.

PATRYK

Przestan! Przesadzasz!

AGNIESZKA

Nie zycze sobie takich akcji, rozumiesz?!

PATRYK

A ja nie zycze sobie, zebys mi robila chryje na klatce.

AGNIESZKA

Lepiej, jak zrobie ci awanture przy twoich rodzicach?

Ujecie: Agnieszka odwraca sie na piecie i wchodzi do mieszkania.

PATRYK SETKA

/na klatce/ Agnieszce cos sie z glowa chyba stalo...

Przeciez ja nie mam sobie nic do zarzucenia! Nie robie niczego zlego. Wrecz przeciwnie – tylko staram sie przysluzyc milej kobiecie. O co Agnieszka mnie posadza? Zwariowala z glupiej zazdrosci!

Belka: Patryk Zamienski (25) „nie robie niczego zlego!”

AGNIESZKA SETKA

/sypialnia/ Nie wiem, jak to sie stalo, ze wyhamowalam i nie zrobilam Patrykowi afery przy tej Marcjannie srannie... Przeciez on latal u niej w domu z gola klata. Zenada! Moze i nieslusznie podejrzewam o cos Patryka, ale jedno jest pewne – te codzienne spotkania musza sie skonczyc.

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „koniec ze spotkaniami zsasiadka!”

 

10*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT ULICA

DZIEN

10) ULICA

DZIEN 4

Odtwórcy: Agnieszka (T)

 

Rekwizyty: telefon komórkowy

 

Agnieszka idzie do lekarza, bo podejrzewa, ze jest w ciazy.

Ujecie: Agnieszka idzie ulica. Wyciaga telefonkomórkowy, wybiera numer.

OFF-LEKTOR

Nastepnego dnia Agnieszka doszla do wniosku, ze niepotrzebnie zrobila mezowi awanture. Tlumaczy sie sama przed soba, ze to emocje i hustawki nastrojów. Agnieszka podejrzewa, dlaczego miewa teraz takie zmienne nastroje, które powoduja, ze czasem nie zachowuje sie calkiem racjonalnie.

AGNIESZKA

(do telefonu) Patryk?... Tak juz mi przeszlo...

Pamietasz o wizycie u lekarza?... Przeciez tydzien temu ci o tym mówilam... Jak to mam isc sama? Tak cie prosilam, zebys ze mna poszedl... No dobrze,

skoro nie mozesz. Dobrze, to przyjedz po mnie. Za godzine.

Ujecie: Agnieszka konczy rozmowe. Wklada telefondo kieszeni.

AGNIESZKA SETKA

/ulica/ Bardzo mi zalezalo, zeby Patryk poszedl ze mna do ginekologa. Juz dwa tygodnie temu zorientowalam sie, ze... chyba jestem w ciazy. Dzisiaj dla pewnosci zrobilam test. Chcialam, zeby lekarz potwierdzil to jeszcze na 100% i zeby Patryk byl przy mnie, jak lekarz powie, ze bedziemy miec dziecko. Szkoda, ze Patryka nie bedzie ze mna, ale widac ma jakies wazne sprawy...

Belka: Agnieszka Zamienska (25) podejrzewa, ze jest wciazy

11*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT ULICA PRZED GABINETEM LEKARSKIM DZIEN

11) ULICA PRZED GABINETEM LEKARSKIM

DZIEN 4

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

 

Rekwizyty: kaftanik niemowlecy, samochód Marcjanny

 

Patryk przyjezdza po Agnieszke samochodem Marcjanny.

 

Ujecie: Agnieszka czeka na ulicy na Patryka. Patryk podchodzi do niej.

OFF-LEKTOR

Przypuszczenia Agnieszki sprawdzily sie. Kobieta jest szczesliwa i nie moze sie doczekac, kiedy powie Patrykowi o tym, ze zostana rodzicami.

PATRYK

Czesc. Jak u lekarza?

Ujecie: Patryk caluje Agnieszke w policzek.

AGNIESZKA

Dobrze. Nawet bardzo dobrze.

PATRYK

Chodz.

AGNIESZKA

Poczekaj. Musze ci cos powiedziec. A wlasciwie, to nie wiem nawet jak, dlatego...

Ujecie: Agnieszka wyciaga z torby kaftanik niemowlecy i podaje go Patrykowi. Patryk w szoku.

PATRYK

Czy to znaczy...?

AGNIESZKA

(kiwa glowa) Tak. To drugi miesiac.

Ujecie: Patryk bierze Agnieszke w ramiona. Kreci sie wkolo.

AGNIESZKA

Pusc wariacie. Musisz teraz na mnie bardzo uwazac...

PATRYK

Aga, tak sie ciesze! Boze... Agunia! Musimy powiedziec o tym rodzicom. Jejku! Szampana trzeba kupic. Chodz, zawioze cie do domu.

Ujecie: Patryk podchodzi do samochodu Marcjanny. Otwiera go. Agnieszce rzednie mina.

AGNIESZKA

Przeciez to samochód tejbaby!

PATRYK

Tak, poprosila mnie, zebym jej zawiózl na przeglad.

No, chodz. Wsiadaj.

AGNIESZKA

Jak to? To dlatego nie miales czasu, zeby pójsc ze mna do lekarza? Bo wazniejszy byl przeglad samochodusasiadki?!

Ujecie: Agnieszka jest wsciekla.

PATRYK

Agunia, no co ty...

AGNIESZKA

Wiesz co! Jedz sobie do niej. Prosze bardzo! Dzisiaj masz wychodne, bo ja do domu nie wracam!

Przemyslsobie, co ty wyprawiasz!

Ujecie: Agnieszka odbiega. Patryk zostaje zkaftanikiem w reku.

PATRYK

Aga! No przeciez nie zostawie tego samochodu tutaj. Aga!

PATRYK SETKA

/na ulicy/ Nie wiedzialem, ze ta wizyta u lekarza... ze tu chodzi o ciaze. No i nie mialem pojecia, ze Agnieszka tak sie zdenerwuje, jak zobaczy samochód Marcjanny...

Belka: Patryk Zamienski (25) „nie chcialem zdenerwowac Agnieszki”

AGNIESZKA SETKA

/na ulicy/ Swinia! Jak on mógl mi to zrobic?! Ta stara baba go opetala, czy on tego nie widzi?! Nie wróce

do domu. Niech sobie Patryk robi co chce. Moze nawet zamieszkac u tej baby. A ja... poradze sobie. Jeszcze nie wiem jak, ale poradze sobie.

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „Patryk mnie zawiódl”

 

12*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT HOTEL

DZIEN

12) HOTEL / RECEPCJA

DZIEN 4

Odtwórcy: Agnieszka (T), Goska (T)

 

Rekwizyty: chusteczki do nosa, telefon komórkowy.

 

Agnieszka nie chce wrócic do domu.

 

Ujecie: Zaplakana Agnieszka wchodzi do recepcji. Goska sadza ja na krzesle.

OFF-LEKTOR

Agnieszka przez nastepna godzine snula sie po miescie myslac o zachowaniu Patryka. Mimo, ze Patryk próbowal sie z nia skontaktowac, kobieta odrzucala jego polaczenia. Agnieszka nie chce wrócic do domu. Zastanawia sie, gdzie moglaby przenocowac.

GOSKA

Jezu, co sie znowu stalo? Patryk tu byl pól godziny temu. Szukalcie.

Dzwonek telefonu Agnieszki. Agnieszka patrzy na wyswietlacz.

AGNIESZKA

To znowu on.

Ujecie: Agnieszka wylacza telefon. Placze.

GOSKA

O co znowuposzlo?

AGNIESZKA

O ta durna sasiadke! Pojawila sie pare dni temu i zycie mi wywraca do góry nogami. Wyobrazasz sobie, ze Patryk siedzi u niej codziennie? Nawet dzisiaj, kiedy chcialam mu zrobic niespodzianke, nie mial dla mnie czasu.

Ujecie: Goska podaje Agnieszce chusteczke.

GOSKA

Uspokój sie. Mów, co sie stalo.

AGNIESZKA

Chcialam, zeby poszedl ze mna do lekarza. Zeby dowiedzial sie o ciazy, a jego nie bylo, bo musial przeglad jejsamochodu zrobic!

GOSKA

Jestes w ciazy? To wspaniale. Gratulacje! Patryk o tym wie?

AGNIESZKA

Wie, wie... i co z tego? Gosia, przenocuj mnie. Ja do domu nie wróce!

Ujecie: Goska obejmuje ramieniem Agnieszke.

GOSKA

Przede wszystkim przestan plakac i nie denerwuj sie, bo to moze tylko zaszkodzic dziecku.

Ujecie: Agnieszka wyciera nos.

GOSKA

I powiedzmi cos o tej sasiadce.

AGNIESZKA

Takie stare próchno. Pod piecdziesiatke...

GOSKA

I tak bardzo cie to próchno przed piecdziesiatka obchodzi?

AGNIESZKA

Ale ona wyglada bardzo dobrze. I on ciagle u niej siedzi, ciagle jej w czyms pomaga. I ostatnio jakies perfumy do domu przyniósl. No i ten jej samochód, czemu sama nie zawiozla go do mechanika, tylko Patrykiem sie wysluguje?

GOSKA

Myslisz, ze oni cos ze soba…

AGNIESZKA

Nie wiem! Moze ona cos kombinuje? Spodobal jej sie mlodszy facet i chce mi go zabrac!

GOSKA

I myslisz, ze Patryk poleci na stare próchno?

Ujecie: Agnieszka zastanawia sie.

GOSKA

No sama popatrz, jak to wyglada. Patryk jej po prostu pomaga, a ty chyba wietrzysz jakis podstep, bo masz ciazowe humory. Czy taka starsza kobieta moze ci zaszkodzic? Pomysl...

AGNIESZKA

Czy ja wiem?

GOSKA

Zrobimy tak: przyniose ci cos z kuchni do jedzenia, a ty przemyslisz wszystko jeszcze raz i dopiero postanowisz, co robic. Ok.?

Ujecie: Agnieszka kiwa glowa. Goska wychodzi.

 

AGNIESZKA SETKA

 

/w recepcji/ Goska to zawsze patrzy jakos tak

 

inaczej na swiat. Moze ma racje? Moze

 

niepotrzebnie robie afere. W koncu Patryk

 

przyjechal

tutaj,

szukal mnie,

dzwonil... Pewnie

 

sie martwi,

a ja

podejrzewam

go o jakies chore

 

zwiazki z ta kobieta...

 

 

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „moze przesadzam?”

 

13*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

DZIEN

13) MIESZKANIE MARCJANNY / SALON

 

DZIEN 4

Odtwórcy: Marcjanna (T), Patryk (T)

Rekwizyty: drinki, butelka z alkoholem

Patryk rozmawia szczerzez Marcjanna.Marcjanna proponuje mu pozyczke.

Ujecie: Patryk siedzi z drinkiem. Marcjanna dolewa mu alkohol do szklanki.

OFF-LEKTOR

W tym samym czasie Patryk tez chce sie przed kims wygadac. Uwaza, ze nie zrobil niczego niestosownego przyjezdzajac po zone samochodem Marcjanny. Powoli dociera do niego, ze niebawem zostanie ojcem. Jednoczesnie caly czaszastanawia sie, co dzieje sie z Agnieszka. Alkohol nie uspokoil jego emocji.

MARCJANNA

Niepotrzebnie panikujesz.

PATRYK

Wylaczyla telefon. Co sie z nia dzieje?!

MARCJANNA

Uwierz mi, ze kobiety czasem tak maja. Widocznie Agnieszka nie chce teraz z toba rozmawiac. Pewnie przespi sie u jakiejs znajomej i wróci jutro, pojutrze.

PATRYK

Naprawde tak myslisz?

MARCJANNA

Oczywiscie. Nie zapominaj, ze teraz buzuja w niej hormony. Musisz sie przyzwyczaic do jej dziwnych

zachowan. Moze ty sam powinienes sie troche zmienic?

PATRYK

To znaczy?

MARCJANNA

Spelniac jej wszystkie zachcianki... zeby byla szczesliwa.

PATRYK

To nie bedzie takie proste. Najbardziej uszczesliwiloby ja, gdybysmy mieli wlasne mieszkanie.

MARCJANNA

A tak, mówiles.... kredyty... Ale wiesz, ja mysle, ze jest na to rozwiazanie.

PATRYK

Niby jakie?

MARCJANNA

Ja moglabym ci pozyczyc pieniadze. Powiedzmy...

40 tysiecy?

PATRYK

Dzieki Marcjanna, ale... jak ja mialbym ci je oddac?

MARCJANNA

A jaki to problem. Uzgodnilibysmy dogodne dla ciebie raty...

PATRYK

Nie no... nie móglbym.

MARCJANNA

Ale oczywiscie, ze móglbys i powinienes. W koncu, kto w trudnej sytuacji ma ci pomóc, jak nie przyjaciólka?

Ujecie: Patryk sie zastanawia.

MARCJANNA (KONT.)

Nie ma o czym mówic. To postanowione. Z tej okazji ide do kuchni po szampana. Musimy to oblac.

Ujecie: Marcjanna wychodzi.

PATRYK SETKA

/wsalonie/ Agnieszka tak sie wscieka na Marcjanne, a tymczasem ona chce nam pomóc. Ta propozycja pozyczki to najlepsze rozwiazanie naszych problemów mieszkaniowych. Z wkladem wlasnym dostaniemy kredyt. Bedziemy na swoim, dziecko

bedzie mialo swój wlasny pokój, no i Agnieszka wreszcie bedzie szczesliwa!

Belka: Patryk Zamienski (25) „Marcjanna okazala sie naszym wybawieniem”.

14*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

NOC

14) MIESZKANIE MARCJANNY / SYPIALNIA

NOC 4

Odtwórcy: Marcjanna (T), Patryk (T)

Rekwizyty:

Patryk przespal sie z Marcjanna.

Ujecie: Patryk budzi sie na lózku obok Marcjanny.

OFF-LEKTOR

Swietowanie Patryka iMarcjanny bardzo sie przedluzylo iwymknelo spod kontroli. Póznym wieczorem mlody mezczyzna budzisie w lózku sasiadki.

Ujecie: Patryk wstaje, zbiera swoje rzeczy i ubiera sie pospiesznie. Marcjanna budzi sie.

PATRYK

Marcjanna, ja wychodze...

MARCJANNA

Zaczekaj jeszcze...

Ujecie: Patryk wychodzi z sypialni.

PATRYK SETKA

/w salonie/ Zle sie stalo. Glupio mi strasznie. Za duzo wypilem i nawet nie pamietam, kiedy wyladowalem z Marcjanna w lózku. Musze jej powiedziec, ze to sie nie moze nigdy powtórzyc. Przeciez kocham Agnieszke, to ona jest dla mnie najwazniejsza i nasze dziecko. Seks z Marcjanna

byl nieporozumieniem. To nic dla mnie nie znaczy...

 

Belka: Patryk Zamienski (25) przespal sie zsasiadka

 

15*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

NOC

15) MIESZKANIE MARCJANNY / KLATKA SCHODOWA

NOC 4

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

 

Rekwizyty:

 

Agnieszka widzi,jak Patryk wychodzinoca z mieszkania Marcjanny.

Ujecie: Agnieszka idzie po schodach.

OFF-LEKTOR

Agnieszka za namowa swojej przyjaciólki Goski postanowila wrócic do domu pomimo póznej pory. Kobieta postanowila, ze rano porozmawia z mezem spokojnie i poprosi go o ograniczenie spotkan z sasiadka.

Ujecie: Agnieszka widzi, jak Patryk wychodzi z mieszkania Marcjanny. Patryk jest zaskoczony i zmieszany na widok Agnieszki.

PATRYK

Aga! Wrócilas! Gdzie bylas?

AGNIESZKA

Widze, ze swietnie sobie radziles beze mnie! Znowu polazles do tej baby!

PATRYK

Aga, przysiegam. Zasiedzialem sie. Wypilem za duzo i zasnalem w fotelu...

Ujecie: Patryk próbuje przytulic Agnieszke, ona mu sie wyrywa

AGNIESZKA

Nie klam! Caly smierdzisz jejperfumami!

Ujecie: Agnieszka odpycha Patryka, wsciekla ucieka do mieszkania. Patryk za nia.

16*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

NOC

16) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / SYPIALNIA

NOC 4

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty:

Patryk tlumaczy sie z nocy spedzonej u sasiadki.

Ujecie: Agnieszka siedzi na lózku. Patryk kleczyobok niej.

OFF-LEKTOR

Przez nastepna godzine Patryk próbowal przekonac Agnieszke, dlaczego tak dlugo zabawil u sasiadki. Agnieszka nie potrafi poskladac mysli. Kobieta stara sie, jak najspokojniej rozmawiac z mezem. Wie, ze nerwy tylko moga zaszkodzic jej ciazy.

PATRYK

Siedzielismy obok siebie na kanapie. Bylem zalamany, ze wczoraj sie tak zdenerwowalas. Poszedlem pogadac.

AGNIESZKA

Szkoda, ze ze mna nie chcesz gadac.

PATRYK

Jak nie chce? Aga...

AGNIESZKA

Chcesz mi powiedziec, ze nic miedzy wami nie bylo?

PATRYK

Nic.

AGNIESZKA

Popatrz mi w oczy...

Ujecie: Patryk patrzy woczy Agnieszce.

PATRYK

Kocham cie. Bedziemy mieli dziecko.

AGNIESZKA

Musisz mi cos obiecac.

PATRYK

Wszystko!

AGNIESZKA

Nie spotkaszsie juz z nia.

PATRYK

Obiecuje.

AGNIESZKA

Jesli zlamiesz obietnice, miedzy nami koniec.

Rozumiesz?!

Ujecie: Agnieszka wychodzi zsypialni.

AGNIESZKA SETKA

/w lazience/ Wystarczy juz tej sasiadki i moich nerwów. Dziecko jest dla mnie teraz najwazniejsze. Chce wierzyc, ze Patryk mówi prawde. Ze faktycznie tylko sie zasiedzial. Ale jesli jeszcze kiedykolwiek odwiedzi te kobiete, to mu nie wybacze!

Belka: Agnieszka Zamienska (25) zabronila mezowi kontaktówz sasiadka.

PATRYK SETKA

/w sypialni/ Boze, jaki ja jestem glupi… Mam zone, bedziemy mieli dziecko, a ja wplatalem sie w jakas afere z sasiadka… Musze to uciac i mam nadzieje, ze Agnieszka nigdy w zyciu nie dowie sie, ze ja zdradzilem.

Belka: Patryk Zamienski (25) „Kocham moja zone!”

17*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

DZIEN

17) MIESZKANIE MARCJANNY / KLATKA SCHODOWA

DZIEN 5

Odtwórcy: Agnieszka (T), Marcjanna (T)

Rekwizyty: kosmetyki

Marcjanna zaprasza Agnieszke do siebie.

Ujecie: Agnieszka wychodzi z mieszkania, zamyka drzwi. Otwieraja sie drzwi mieszkania Marcjanny, kobieta wychyla sie na korytarz

OFF-LEKTOR

Poranek przyniósl Agnieszce spokój. Kobieta chce uwierzyc w tlumaczenia meza i zapomniec o wydarzeniach ostatnich dni. Patryk przed wyjsciem do pracy zapewnial ja wielokrotnie, ze od teraz bedzie dla niej prawdziwym wsparciem.

MARCJANNA

Dziendobry. Moze pani wpasc do mnie na chwile?

AGNIESZKA

Teraz? Ale po co?

MARCJANNA

Chcialabym z pania porozmawiac.

AGNIESZKA

Przepraszam, ale spiesze sie do pracy.

MARCJANNA

Piec minut, bardzo prosze.

Ujecie: Agnieszka waha sie przez chwile, jednak idzie wstrone mieszkania Marianny. Kobieta wpuszcza ja do srodka.

17A) MIESZKANIE MARCJANNY / SALON

DZIEN 5

Odtwórcy: Agnieszka (T), Marcjanna (T)

Rekwizyty:

Marcjanna tlumaczy Patryka i opowiada Agnieszce o swoimzyciu.

Ujecie: Agnieszka wchodzi do salonu, staje na srodku. Marcjanna wskazuje jej gestem miejsce, Agnieszka siada na kanapie.

OFF-LEKTOR

Agnieszka nie ma ochoty na rozmowe z sasiadka, jednak jest ciekawa, co Marcjanna ma jej do powiedzenia.

MARCJANNA

Moze zrobie kawe?

AGNIESZKA

Naprawde. Nie mam zbyt wiele czasu. Prosze powiedziec, o co chodzi.

MARCJANNA

Pani jest na mnie zla?

AGNIESZKA

A mam powody?

MARCJANNA

Mysle, ze nie, ale... wczoraj Patryk byl u mnie. Mówil, ze pani zdenerwowala sie o ten mój przeglad samochodowy...

AGNIESZKA

Mialam inne plany. Chcialam, zeby maz byl przy mnie, a nie zajmowal sie pani samochodem.

MARCJANNA

Tak, wiem. Chodzi o to, ze jest pani w ciazy.

AGNIESZKA

Moglam sie spodziewac, ze pani o tym wie.

MARCJANNA

Prosze sie nie gniewac na Patryka. To wszystko moja wina... Prosilam go o pomoc, a on jest zbyt uczynnyi mily, by odmówic.

AGNIESZKA

Niech go pani nie broni. Po prostu… prosze go zostawic w spokoju.

MARCJANNA

Rozumiem. Ma pani racje. Nie powinnam sasiadom zaprzatac glowy moja samotnoscia. Pól roku temu zmarl mój maz.

Ujecie: Marcjanna dyskretnie wyciera lze

AGNIESZKA

Przykro mi. Ale to naprawde nie moja sprawa.

MARCJANNA

Racja, ale chcialam, zeby pani wiedziala. Jak Patryk okazal sie taki wyrozumialy, pomocny... byl jedyna osoba, na która moglam liczyc.

AGNIESZKA

Rozumiem, ale... wie pani, teraz jak jestem w ciazy, wolalabym, zeby maz wiecej czasu mi poswiecal. Bardzo prosze to uszanowac i zostawic mojego meza w spokoju.

Ujecie: Agnieszka wstaje.

MARCJANNA

To znaczy, ze nic nie bedzie z naszej przyjazni?

AGNIESZKA

Do widzenia.

Ujecie: Agnieszka wychodzi.

MARCJANNA SETKA

/w salonie/ Czulam, ze predzej czy pózniej te spotkania z Patrykiem zaczna jej przeszkadzac. Ale mialam nadzieje, ze zrozumie moja samotnosc...

Pomimo tego, co stalo sie miedzy mna a Patrykiem, ja wcale nie chce odbierac Agnieszce meza. Chce tylko, zeby czasem spedzal ze mna czas...

Belka: Marcjanna Parol (48) „Agnieszka nie okazala mi zrozumienia”.

AGNIESZKA SETKA

/na klatce/ Nie wiem, czy zbyt obcesowo sie z nia nie obeszlam. Ale, jakbym jej nie powiedziala wprost, zeby dala Patrykowi spokój, to pewnie ciagle by go o cos nagabywala... W sumie to mi jej troche nawet zal, ze taka samotna. Moze zle ja ocenialam...?

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „moze potraktowalam ja za ostro?”

18*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT HOTEL

DZIEN

18) HOTEL / RECEPCJA

DZIEN 5

Odtwórcy: Agnieszka (T), Goska (T)

Rekwizyty: komputer.

Na koncie Agnieszki iPatryka pojawia sie przelew na 40 tysiecy.

Ujecie: Agnieszka wchodzi do recepcji.

OFF-LEKTOR

Po rozmowie z Marcjanna Agnieszka uznala, ze jej relacje z mezem powinny sie odtad poprawic. Rzeczywiscie, los jakby zaczal sie w jednej chwili do niej usmiechac – po poludniu zadzwonil Patryk z informacja, jakiej nawet Agnieszka sie nie spodziewala – zakomunikowal zonie, ze szybciej niz sie Agnieszce wydaje, mlodzimalzonkowie zamieszkaja na swoim.

Ujecie: Agnieszka przegania siedzaca przy komputerze Goske.

AGNIESZKA

No, uciekaj Goska, musze cos sprawdzic!

GOSKA

Ja tezcos musze sprawdzic.

AGNIESZKA

Gosia, to wazne. Wyjmowalam pieniadze z bankomatu i saldo mi sie nie zgadza.

Ujecie: Goska usuwa sie poslusznie. Agnieszka wystukuje na klawiaturze.

GOSKA

Okradli cie?

Ujecie: Agnieszka patrzy w monitor. Goska tez zaglada.

AGNIESZKA

Wrecz przeciwnie... na konto wplynelo 40 tysiecy! Z jakiejs firmy… Ta nazwa mi nic nie mówi…

TEASER

BREAK

REJOINER

19*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT ULICA

DZIEN

19) ULICA

DZIEN 5

Odtwórcy: Marcjanna (T), Patryk (T), Emilia (T), Karol (T)

Rekwizyty: reklamówki z zakupami, kwiaty

Emilia i Karol widza Patryka,który daje kwiaty Marcjannie.

Ujecie: Emilia i Karolida ulica. W rekach trzymaja reklamówki z zakupami.

OFF-LEKTOR

Emilia podsluchala rozmowe Agnieszki i Patryka i juz wie, ze jej synowa jest w ciazy. Emilia jest bardzo szczesliwa, ze zostanie babcia. Obiecala tez sobie, ze bedzie najlepsza tesciowa dla

Agnieszki.

EMILIA

Karol, musze ci to powiedziec... tylko, jakby co, to udawaj, ze nic nie wiesz.

KAROL

Dobrze.

EMILIA

Zostaniemy dziadkami!

KAROL

Dobra wiadomosc.

EMILIA

Nie ma to, jak twój entuzjazm...

KAROL

A tyskad o tym wiesz, skoro to tajemnica?

EMILIA

Niewazne. Nie rób sledztwa...

Ujecie: Emilia dostrzega Patryka, który daje kwiaty Marcjannie. Patryk caluje Marcjanne wpoliczek. Marcjanna odchodzi.

EMILIA

Czy ty widzisz, to co ja?

KAROL

Patryk zsasiadka...

EMILIA

No wlasnie...

Ujecie: Emilia idzie szybkim krokiem w kierunku Patryka, który zauwazyl rodziców.

Karol idzie za Emilia. Dochodza do siebie.

EMILIA

Wiec jednak spotykaszsie z nia?!

PATRYK

O co mamie chodzi?

EMILIA

Ja wszystko wiem. O ciazy wiem i o tym, ze jak Agnieszka sie dowie, ze sie z nia widziales, to po tobie.

PATRYK

Nie powie jej mama...

EMILIA

A niby czemu mam nie mówic?

PATRYK

Ja sie nie bede z nia spotykal. Dzisiaj to wyjatkowo. Marcjanna pozyczyla mi 40 tysiecy. Bedziemy mieli na wklad na mieszkanie.

EMILIA

Pozyczyla ci tyle pieniedzy?! Matko Boska, to ty juz sie nigdy od niej nie uwolnisz!

Ujecie: Emilia podaje reklamówki Patrykowi.

EMILIA

Trzymaj. Zobaczymysie wdomu.

KAROL

Emilia, dokad idziesz?

Ujecie: Emilia macha reka. Odchodzi.

EMILIA SETKA

/na ulicy/ Mnie tez sie nie podobalo, ze Patryk do tej lafiryndy wieczorami chodzi. Ale nic sie nie odzywalam – w koncu jestem tylko matka. Ta kobieta osacza Patryka – widze to. Teraz nie ma rady – musze ratowac malzenstwo mlodych. Powiem tej Marcjannie, zeby odczepila sie od naszej rodziny.

Belka: Emilia Zamienska (46) „musze zrobic z tym wszystkim porzadek”

 

20*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE MARCJANNY

DZIEN

20) MIESZKANIE MARCJANNY / SALON

DZIEN 5

Odtwórcy: Emilia (T), Marcjanna (T)

 

Rekwizyty:

 

Emilia dowiaduje sie, kim bylzmarly maz Marcjanny.

 

Ujecie: Emilia wbojowym nastroju wkracza do salonu. Za nia idzie Marcjanna.

OFF-LEKTOR

Emilia postanowila, ze nie powie na razie Agnieszce o spotkaniu Patryka i Marcjanny.

Kobieta chce jasno dac do zrozumienia sasiadce, ze jej obecnosc w zyciu mlodych moze zburzyc ten zwiazek.

MARCJANNA

To moze ja herbatke zrobie. I ciasteczka sobie zjemy.

EMILIA

Niech pani da spokój z tymi ciasteczkami! Czy pani nie widzi, ze niszczy malzenstwo mojego syna?

MARCJANNA

Ja?

Ujecie: Emilia patrzy na portret zmarlego meza Marcjanny i zamiera.

EMILIA

Kto to jest?

MARCJANNA

To mój zmarly maz. Stefan Kornacki.

EMILIA

Wiem, ze Stefan Kornacki... To dlaczego pani sie inaczej nazywa?

MARCJANNA

Jestem przywiazana do swojego rodowego nazwiska...

Ujecie: Emilia siada na kanapie.

EMILIA

To dlatego pani sie tutaj sprowadzila? Zeby sie zemscic?

MARCJANNA

Co?

EMILIA

A moze tylko chciala pani wiedziec, czy Patryk jest do niego podobny? Jest! Juz pani to wie! To niech nam pani da spokój!

MARCJANNA

Ja w ogóle nie wiem o czym pani mówi.

Ujecie: Emilia wstaje, zdenerwowana, wskazuje na portret Stefana

EMILIA

Niech pani nie udaje! Pani wiedziala, ze Stefan, pani maz, bylojcem mojego syna!

MARCJANNA

Stefan? Ojcem Patryka...? Nie wiedzialam… przysiegam…

EMILIA

Zostawilmnie jak bylam wciazy…

MARCJANNA

Teraz rozumiem, dlaczego Patryk tak bardzo przypominal mi Stefana. I twarz, i ruchy... Nawet w

lózku…

EMILIA

W lózku?! Ja sie zabije! Spala pani z moim synem?!

Pani jest starsza ode mnie! Stara raszpla!

Ujecie: Emilia wsciekla wychodzi zmieszkania, trzaskajac drzwiami

EMILIA SETKA

/na klatce/ Myslalam, ze ten sekret, ze Patryk nie jest synem Karola, tylko Stefana, zabiore ze soba do grobu. Po co bylo Patrykowi w glowie mieszac? A teraz musze powiedziec... musze wszystko powiedziec... tylko jak mi to przezgardlo przejdzie?

Belka: Emilia Zamienska (25) „przez lata oszukiwalam syna”

21*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT MIESZKANIE ZAMIENSKICH

DZIEN

21) MIESZKANIE ZAMIENSKICH / KUCHNIA

DZIEN 5

Odtwórcy: Emilia (T), Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty: gazeta

Emilia wyjawia tajemnice rodzinna.

Ujecie: Agnieszka zPatrykiem rozmawiaja wkuchni.

OFF-LEKTOR

Tymczasem Agnieszka wrócila z pracy i chce sie dowiedziec, skad na wspólnym koncie znalazlo sie 40 tysiecy. Patryk boi sie wyjawic, skad wzial pieniadze. Zdaje sobie jednak sprawe, ze predzej czy pózniej prawda i tak wyjdzie na jaw. Kiedy tlumaczy, ze pieniadze pozyczyl od Marcjanny, Agnieszka nie moze powstrzymaczlosci.

AGNIESZKA

Przeciez obiecywales, ze sie z nia nie spotkasz!

PATRYK

Ale ja wczesniej sie z nia umówilem na ta pozyczke.

Jeszcze zanim obiecalem...

Ujecie: Do kuchni wchodzi Emilia.

EMILIA

Musze wam cos powiedziec.

PATRYK

Mamo, nie teraz.

EMILIA

Natychmiast.

PATRYK

Mówisz, jak na komendzie.

EMILIA

To nie jest smieszne, Patryk. Sluchaj: Karol nie jest twoim biologicznym ojcem. Twoim biologicznym ojcem jest StefanKornacki, zmarlymaz Marcjanny.

PATRYK

Mamo, co ty mówisz?

EMILIA

Prawde. Karol wychowal cie od narodzin. Chociaz wiedzial od poczatku, ze nie jest twoim ojcem. Ta kobieta, Marcjanna, spotykala sie z toba, bo...

przypominales jejStefana. jej meza. Twojego ojca.

PATRYK

(smieje sie nerwowo) To jakies bzdury!

EMILIA

Sama mi to powiedziala. Twierdzi, ze te pieniadze pozyczyla zsympatii, ale... ja nie wiem.

PATRYK

Przypominalem jej... ojca?

EMILIA

Dlatego zaciagnela cie, wiadomo gdzie. Wiem, co sie miedzy wami stalo...

AGNIESZKA

Co sie stalo? Niech mama mówi!

Ujecie: Emilia milczy.

AGNIESZKA

(do Patryka) Co sie stalo? Spales z nia?!

Ujecie: Patryk milczy.

AGNIESZKA

Spales! Kupila cie! Dala ci te pieniadze, zebys sie z nia przespal?

PATRYK

Agnieszka, wcale nie... Ja jej oddam te pieniadze, perfumy i telefon.

AGNIESZKA

To one byly od niej?! Ty dupku! No, idz sobie do niej, idz! Drogiego sobie zigolaka znalazla! Nie powiem! Brzydze sie toba!

Ujecie: Agnieszka wybiega z mieszkania.

AGNIESZKA SETKA

/na ulicy/ Jak on mógl mi to zrobic! Oklamywal mnie. Opowiadal jakies bajki, a tak naprawde bral od niej prezenty, spotykal sie z nia i zdradzil mnie! Jak

meska dziwka!

 

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „mój mazmnie zdradzil!”.

 

22*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT ULICA

DZIEN

22) ULICA

DZIEN 5

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

Rekwizyty:

Patryk próbuje przeprosic Agnieszke.

Ujecie: Agnieszka idzie ulica placzac. Patryk ja dogania.

OFF-LEKTOR

Agnieszka jest zdruzgotana prawda, która przed chwila poznala. Mysl o zdradzie meza, która tak bardzo od siebie odsuwala, okazala sie prawda. Patryk tez jest wstrzasniety tym co uslyszal. Nie potrafi poskladac mysli. Jedyne, czego teraz chce, to zatrzymac Agnieszke przy sobie.

AGNIESZKA

Nie dotykaj mnie!

PATRYK

Aga, wybacz mi. Blagam cie.

AGNIESZKA

Jak mogles.. z ta stara baba!

PATRYK

Agnieszka, to byla tylko chwila, przysiegam. Jeden raz. Upilem sie. To naprawde nic dla mnie nie znaczy. Nic, rozumiesz?

AGNIESZKA

Nie rozumiem. Nie chce rozumiec. Z nami koniec.

PATRYK

Nie rób mi tego... Aga, nie rób tego teraz, kiedy dowiedzialem sie, ze mój ojciec nie jest moim ojcem, ze jakas kobieta mnie osaczyla...

AGNIESZKA

Pozwoliles jej na to!

PATRYK

Kochanie, bedziemy mieli dziecko. Prosze cie, nie rób tego dziecku i nie zostawiaj mnie.

AGNIESZKA

Nie. Nie moge byc z toba.

Ujecie: Agnieszka placze. Patryk próbuje ja objac. Agnieszka sie odsuwa.

PATRYK

Agnieszka, okazalo sie, ze wychowywalem sie bez biologicznego ojca. Chcesz, zeby nasze dziecko spotkalo to samo? Aga...

AGNIESZKA

Zostaw mnie. Musze sobie to poukladac...

Ujecie: Agnieszka odchodzi.

AGNIESZKA SETKA

/na ulicy/ Nie wiem, czy potrafie wybaczyc Patrykowi zdrade i jeszcze raz mu zaufac. Jak sobie o tym pomysle: widze jego i te kobiete; razem... Kiedy bedzie mnie dotykal zawsze bede myslec, ze dotykal tez tamta... nie wiem, czy chce byc z czlowiekiem, który mnie oszukal. A jesli zrani mnie kolejny raz?

Belka: Agnieszka Zamienska (25) „nie wiem, czy potrafie zaufac mezowi”.

PATRYK SETKA

/na ulicy/ W jednej chwili caly swiat mi sie zawalil: ojciec nie jest moim ojcem, zona ode mnie odeszla, jak ja mam zyc? Jak poskladac swoje zycie? Nawet nie wiem, kim naprawde jestem.

Belka: Patryk Zamienski (25) „zrobie wszystko, zeby uratowac nasze malzenstwo”.

23*) E-SHOT MIASTO, E-SHOT WYNAJETE MIESZKANIE

DZIEN

23) WYNAJETE MIESZKANIE

DZIEN 6

Odtwórcy: Agnieszka (T), Patryk (T)

 

Rekwizyty: wózek dzieciecy, torba, pieluchy, butelka

 

Patryk próbuje naprawic swoje bledy, jednak Agnieszka nie potrafi mu wybaczyczdrady.

Ujecie: Patryk wjezdza wózkiem do mieszkania. Patryk z torby wyjmuje pieluchy, butelke. Stawia na stole.

OFF-LEKTOR

Agnieszka wynajela mieszkanie i wyprowadzila sie od meza, mimo ze Patryk oddal pieniadze i prezenty Marcjannie i nigdy wiecej sie z nia nie zobaczyl. Pól roku temu na swiecie pojawil sie syn Agnieszki i Patryka, Kubus. Patryk pomaga w wychowaniu syna liczac na to, ze odzyska milosc Agnieszki.

PATRYK

Maly wypil cala butelke, a potem przespal caly spacer.

AGNIESZKA

Fajnie.

PATRYK

Jak wstanie, zajme sie nim, a ty sobie odpocznij.

AGNIESZKA

Jak wolisz.

PATRYK

Moze ci jeszcze cos pomóc? Moze cos w domu zrobic?

AGNIESZKA

Dzieki, juz ze wszystkim sie wyrobilam.

Ujecie: Patryk próbuje objac Agnieszke. Agnieszka odsuwa sie.

PATRYK

Aga! Kiedy wreszcie dasz sie normalnie przytulic?

AGNIESZKA

Nie wiem. Moze nigdy?

PATRYK

Co ja mam jeszcze zrobic, zebys zobaczyla, ze jestescie z Kubusiem dla mnie najwazniejsi? Kiedy mi wybaczyszi zapomnisz, ze cie zdradzilem?

AGNIESZKA

Nie umiem zapomniec.

Ujecie: Agnieszka zaglada do wózka. Patryk ze spuszczona glowa wychodzi z mieszkania.

OFF-LEKTOR

Agnieszka nie wybaczyla zdrady mezowi i nie znalazla zadnego usprawiedliwienia na to, ze Patryk któregos dnia znalazl zapomnienie w ramionach innej. Zamierza wniesc sprawe o rozwód.

KONIEC